„Perfekcyjni” właściciele salonów fryzjerskich nie odnoszą sukcesów

Basia zamknęła swój salon fryzjerski na klucz. Zmęczona wsiadła do samochodu. Znowu ten dzień.
„Czemu akurat ja trafiam na klientów, którzy nie szanują mojego czasu, marudzą na cenę i olewają umówione wizyty?” – pomyślała.
Od lat zadawała sobie to samo pytanie. Zmieniało się tylko to, że miała coraz mniej energii i coraz mniej ochoty, żeby to ciągnąć.
Gdyby nie to ile pracy i pieniędzy włożyła w salon, dawno by to rzuciła.
🎬 Cięcie!
Dla Basi sytuacja jest bez wyjścia. Przecież nie ma wpływu na to, jacy są klienci.
Tylko czy na pewno?
Co, gdyby zamiast „taki jest świat” pomyślała: „wszystko, co dzieje się w mojej firmie, zależy ode mnie”?
Zabolałoby. Trzeba by przyznać: „To nie pech, nie rynek, nie klienci, to ja”
To nic innego jak przejęcie kontroli. Nie rządzisz światem na zewnątrz, ale w swoim salonie już TAK.
To jak jechać poboczem na rowerze bez trzymanki, nagle złapać kierownicę i skręcić na gładki asfalt.
W praktyce Basia musiała zadać sobie kilka pytań u źródła problemu:
Skąd biorę klientów?
Co ich łączy?
Dlaczego mi nie pasują?
Szybko doszła do wniosku, że od dawna zamiast klientek, szukała „modelek”, wykorzystując jedną z tych „sprytnych” taktyk.
Problem w tym, że to nie buduje stabilnej bazy. To nie są klienci, którzy płacą pełną cenę, a ci świadomi po prostu omijają takie „okazje”.
Innymi słowy: przyciągała złych klientów i jednocześnie odpychała dobrych.
Czy to wina czasów, ludzi albo algorytmów? Nie. Po prostu źle szukała.
Wystarczyło zmienić taktykę i dotrzeć z prawdziwą ofertą do klientów, którym zależy na efekcie, bardziej niż na cenie.
Dlatego zapamiętaj: odpowiadasz za wszystko, co dzieje się w Twoim salonie, w tym za to, kto do niego trafia.
Brzmi źle, ale paradoksalnie to Twoja moc.
Daje Ci wolność i niezależność, jakiej nie ma nikt, kto czeka, aż coś się zmieni i przyjdą lepsze czasy.
Więc następnym razem, gdy pojawi się problem, nie szukaj winnych na zewnątrz.
Zastanów się, gdzie Ty popełniasz błąd i zacznij robić inaczej.
Nie ma ludzi do pracy -> bo źle szukasz -> zmień metody
Za mało zarabiasz -> bo nie masz policzone -> policz i wprowadź zmiany
Masz za mało klientów -> bo czekasz na polecenia -> zacznij działać
Twój salon. Twoje stery. Reszta to tylko wymówki.
Zrób pierwszy krok, zapisz się na newsletter i przekonaj się, co Ci to da.


