BlogNajgorsze pomysły na rolki dla salonu fryzjerskiego

Najgorsze pomysły na rolki dla salonu fryzjerskiego

Najgorsze pomysły na rolki dla salonu fryzjerskiego

Top 10:

  1. „Tego nigdy nie mów fryzjerowi”
  2. „Kiedy klient przynosi zdjęcie z Pinteresta, TikToka lub AI”
  3. „Klientka po usłyszeniu ceny lub terminu”
  4. „POV: klientka mówi…”
  5. „Fryzjerzy zrozumieją 😂”
  6. „Ja po usłyszeniu…”
  7. „Kiedy znowu…”
  8. „Najgorsi klienci to…”
  9. „Klientka: oczekiwania vs rzeczywistość”
  10. „Rzeczy, których klienci nigdy nie zrozumieją”

Tego posta możesz też posłuchać na Instagramie.

Tę listę można by kontynuować w nieskończoność.

To, co łączy te tematy to wyśmiewanie klientów, własnej pracy, kolegów, narzekanie na branżę i budowanie humoru na stereotypach i konfliktach np. fryzjer kontra klient.

Algorytm uwielbia emocje. Dowodem na to są wyświetlenie innych salonów, to ile zbierają reakcji i komentarzy.

Jednak zanim się nakręcisz, żeby nakręcić coś viralowego — pomyśl.

Czy takie zaangażowanie może przełożyć się na więcej rezerwacji w Twoim salonie fryzjerskim?

Zacznijmy od tego, do kogo trafiają takie rolki.

Algorytm podsunie je osobom, które chętnie napiszą coś w stylu:

„To prawda, fryzjerzy mają ciężko.”
„Nie wierzę, że ktoś tak powiedział.”
„Ja też tak mam.”

Nawet jeśli taka rolka osiągnie świetne wyniki, to zapewnia uznanie u kolegów po fachu, a nie u klientów.

W ten sposób zbudujesz społeczność niewłaściwych ludzi, którzy dodatkowo lubią dramy, konflikty i docinki.

To nie wszystko. Pomyśl, jak to działa na klientów.

Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza, a on na następny dzień wrzuca rolkę: „POV: Pacjenci z TikToka 🤣”…

Chyba nie o Tobie… a może jednak o Tobie… kto wie…

No właśnie. Tu kryje się kolejny problem.

Gdy śmieszkujesz z klientów, klient zaczyna się zastanawiać:

„Czy oni śmieją się również ze mnie? Czy stanę się kolejną rolką?”

To niesamowicie silny mechanizm psychologiczny.

Usługi w salonie fryzjerskim są bardzo osobiste i często dotyczą kompleksów jak łysienie czy problemów zdrowotnych, które wpływają na stan włosów.

Jednym z podstawowych warunków bezpieczeństwa jest zaufanie, a gdy firma śmieje się z klientów, trudno budować taką relację.

O tym nawet się nie dowiesz, bo nikt do Ciebie nie napisze i nie zaprotestuje, ale to dlatego, że większość klientów odchodzi po cichu.

Nawet śmianie się z siebie w rolkach stanowi zagrożenie, bo autoironia w marketingu to bardzo delikatny temat i lepiej go unikać.

Taka rolka może zostać zapamiętana mocniej niż dziesięć profesjonalnych, bo ludzie znacznie silniej zapamiętują negatywne informacje.

Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której „Twój salon” plus „negatywne emocje” dają pozytywny rezultat.

Zauważ, że ten sam temat można wykorzystać do zdobycia chwilowej uwagi, ale też do budowania autorytetu i zaufania.

Na przykład:

❌ „POV: klientka mówi 'tylko końcówki’”
✅ „Końcówki końcówkom nierówne — 3 rzeczy, które ocenia fryzjer”

❌ „Klientka chce blond za 300 zł 😂”
✅ „Dlaczego dwie koloryzacje blond mogą różnić się ceną o 600 zł?”

❌ „Kiedy klientka przynosi zdjęcie z AI”
✅ „Od czego zależy, czy Twój wymarzony kolor jest możliwy?”

Pamiętaj, że zadaniem Twojego konta nie jest wywołanie reakcji: „Haha, też mnie to denerwuje!” tylko „Właśnie temu salonowi chcę powierzyć moje włosy”.

Zainteresował Cię ten temat? Zapisz się na newsletter i nie przegap kolejnych artykułów dla właścicieli salonów fryzjerskich.

Newsletter

Zobacz również