Najgorsze pomysły na rolki dla salonu fryzjerskiego

Top 10:
- „Tego nigdy nie mów fryzjerowi”
- „Kiedy klient przynosi zdjęcie z Pinteresta, TikToka lub AI”
- „Klientka po usłyszeniu ceny lub terminu”
- „POV: klientka mówi…”
- „Fryzjerzy zrozumieją 😂”
- „Ja po usłyszeniu…”
- „Kiedy znowu…”
- „Najgorsi klienci to…”
- „Klientka: oczekiwania vs rzeczywistość”
- „Rzeczy, których klienci nigdy nie zrozumieją”
Tego posta możesz też posłuchać na Instagramie.
Tę listę można by kontynuować w nieskończoność.
To, co łączy te tematy to wyśmiewanie klientów, własnej pracy, kolegów, narzekanie na branżę i budowanie humoru na stereotypach i konfliktach np. fryzjer kontra klient.
Algorytm uwielbia emocje. Dowodem na to są wyświetlenie innych salonów, to ile zbierają reakcji i komentarzy.
Jednak zanim się nakręcisz, żeby nakręcić coś viralowego — pomyśl.
Czy takie zaangażowanie może przełożyć się na więcej rezerwacji w Twoim salonie fryzjerskim?
Zacznijmy od tego, do kogo trafiają takie rolki.
Algorytm podsunie je osobom, które chętnie napiszą coś w stylu:
„To prawda, fryzjerzy mają ciężko.”
„Nie wierzę, że ktoś tak powiedział.”
„Ja też tak mam.”
Nawet jeśli taka rolka osiągnie świetne wyniki, to zapewnia uznanie u kolegów po fachu, a nie u klientów.
W ten sposób zbudujesz społeczność niewłaściwych ludzi, którzy dodatkowo lubią dramy, konflikty i docinki.
To nie wszystko. Pomyśl, jak to działa na klientów.
Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza, a on na następny dzień wrzuca rolkę: „POV: Pacjenci z TikToka 🤣”…
Chyba nie o Tobie… a może jednak o Tobie… kto wie…
No właśnie. Tu kryje się kolejny problem.
Gdy śmieszkujesz z klientów, klient zaczyna się zastanawiać:
„Czy oni śmieją się również ze mnie? Czy stanę się kolejną rolką?”
To niesamowicie silny mechanizm psychologiczny.
Usługi w salonie fryzjerskim są bardzo osobiste i często dotyczą kompleksów jak łysienie czy problemów zdrowotnych, które wpływają na stan włosów.
Jednym z podstawowych warunków bezpieczeństwa jest zaufanie, a gdy firma śmieje się z klientów, trudno budować taką relację.
O tym nawet się nie dowiesz, bo nikt do Ciebie nie napisze i nie zaprotestuje, ale to dlatego, że większość klientów odchodzi po cichu.
Nawet śmianie się z siebie w rolkach stanowi zagrożenie, bo autoironia w marketingu to bardzo delikatny temat i lepiej go unikać.
Taka rolka może zostać zapamiętana mocniej niż dziesięć profesjonalnych, bo ludzie znacznie silniej zapamiętują negatywne informacje.
Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której „Twój salon” plus „negatywne emocje” dają pozytywny rezultat.
Zauważ, że ten sam temat można wykorzystać do zdobycia chwilowej uwagi, ale też do budowania autorytetu i zaufania.
Na przykład:
❌ „POV: klientka mówi 'tylko końcówki’”
✅ „Końcówki końcówkom nierówne — 3 rzeczy, które ocenia fryzjer”
❌ „Klientka chce blond za 300 zł 😂”
✅ „Dlaczego dwie koloryzacje blond mogą różnić się ceną o 600 zł?”
❌ „Kiedy klientka przynosi zdjęcie z AI”
✅ „Od czego zależy, czy Twój wymarzony kolor jest możliwy?”
Pamiętaj, że zadaniem Twojego konta nie jest wywołanie reakcji: „Haha, też mnie to denerwuje!” tylko „Właśnie temu salonowi chcę powierzyć moje włosy”.
Zainteresował Cię ten temat? Zapisz się na newsletter i nie przegap kolejnych artykułów dla właścicieli salonów fryzjerskich.


