Wilk syty, owca cała. Sekret salonów, które zarabiają więcej

Prowadzisz własny salon fryzjerski?
Zdarzyło Ci się, że klient policzył Ci stawkę godzinową?
Taką wiesz, w stylu ok. 300 zł/h.
Jeśli nie to poczytaj komentarze pod postami z nowymi cennikami salonów.
Wygląda to mniej więcej tak:
Masz strzyżenie za 80 zł, koszty może z 10 zł, 20 minut na klienta, 3 klientów na godzinę i cyk 70 × 3 = 210 zł/h na czysto.
Czy tak jest w rzeczywistości?
No właśnie, niezbyt.
Wiesz, jaka lekcja płynie z tej historii?
Klienci nie mają absolutnie pojęcia o Twoich kosztach czy biznesie fryzjerskim.
Nie zrozumieją Cię tak po prostu sami z siebie.
Nie zrozumieją tego, nawet jak im wytłumaczysz.
Ba… nawet jak zrozumieją, bo to nie jest w ich interesie, żeby Ci współczuć.
Współczuć to mogą sobie, że znowu muszą u Ciebie zostawić pieniądze.
Nie zrozum tego źle.
Klienci nie są wrogami, bez nich nie byłoby salonów fryzjerskich.
Jednak nie w każdej sytuacji gracie w tej samej drużynie.
Twoim celem nie jest edukować ich na temat Twoich kosztów.
Twoim celem jest pokazać wartość, która jest warta ich pieniędzy.
Tego dotyczy transakcja.
Jeśli z punktu widzenia klientów to się nie zgadza, to nie pomoże tłumaczenie i liczenie na zrozumienie.
Zastanów się, czy działasz w odpowiednim kierunku?
Jeśli z takich czy innych powodów przekupujesz klientów gratisami, to działasz na własną szkodę.
Chcesz złagodzić podwyżki albo pokazać jakość, a finalnie obniżasz wartość tej i innych usług.
Przykładowo:
Robisz analizę kolorystyczną przed koloryzacją w cenie zwykłej koloryzacji.
Klientka jest zachwycona Twoim profesjonalizmem.
Gdy następnym razem tego nie dostanie to:
A. Chętnie dopłaci za to, co ostatnio dostała za darmo
B. Zrozumie, bo pamięta, że to był jednorazowy gratis
C. Nie będzie zadowolona, bo dostała mniej płacąc tyle samo
Jak myślisz?
Niestety najczęściej będzie to „c”.
Co więcej, skoro raz się dało, to znaczy, że Twoje usługi są warte dużo mniej.
Właściwie po odjęciu gratisów wydają się teraz całkiem drogie.
Bardzo łatwo zastawić na siebie taką pułapkę.
To częsty problem.
Ma go tyle salonów fryzjerskich, że opracowaliśmy dla naszych klientów rozwiązanie typu „wilk syty i owca cała”.
Teraz możesz mieć je w Twoim salonie.
Usługa VIP+ uwolni Cię od nadmiernych gratisów i pozwoli dopieszczać klientów, normalnie na tym zarabiając.
Bez podwyżek.
Po prostu wycenisz Twoje najlepsze gratisy i stworzysz z nich dodatkową usługę premium.
Dla chętnych, którzy mają potrzebę lub okazję, by zrobić dla siebie coś wyjątkowego.
Teraz Ty masz okazję zrobić coś wyjątkowego dla Twojego salonu…
Zobacz video na stronie:
https://salonup.pl/usluga-vip/